Radosne pożegnanie

Czy ta osoba, o której pisałam w pamiętniku to ja? Czy naprawdę byłam tą przestraszoną kobietą, która bez protestu przyjmowała wszelkie poniżenia i uderzenia? Dlaczego się nie broniłam? Dlaczego godziłam się na bycie bezwolną marionetką w rękach psychopaty? Nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale zyskałam pewność, że warto było walczyć o siebie, o swoje godne życie.

Teraz jestem jestem normalną kobietą, która kocha życie, a płacze tylko ze wzruszenia. Mam dom, który jest moją przystanią, w którym czuję się bezpieczna. Mam obok siebie wspaniałego człowieka i mam świadomość, że On mnie nigdy nie skrzywdzi. Tak powinna wyglądać codzienność każdej kobiety – mnóstwo zwyczajnych problemów, z których żaden nie wkracza w mroczną strefę patologii. Jestem teraz nieprzyzwoicie szczęśliwa i tylko czasem się boję, że mój raj pewnego dnia zniknie, że choroba albo śmierć kogoś bliskiego przerwą wymarzoną, cudowną normalność.

Tymczasem cieszę się każdym dniem i zamykam rozliczanie z przeszłością. Żegnam się z moim pamiętnikiem, chociaż go nie spalę, zostanie w wirtualnej przestrzeni i może czasem ktoś do niego zajrzy. Rozstaję się ze złymi wspomnieniami, przestaję szukać w sobie winy, bo życie toczy się dalej. Nie mam najmniejszego wpływu na przeszłość, to zamknięty rozdział, którego żadne roztrząsania nie zmienią, jednak moja teraźniejszość należy do mnie.

Dziękuję wszystkim czytającym mój pamiętnik, dziękuję za komentarze, za ciepłe słowa. Proszę o psychiczne wsparcie dla kobiet żyjących w toksycznych związkach, o dodawanie im siły do walki o normalne, spokojne życie dla siebie i dzieci. Mamy tylko jedno życie, więc nie pozwólmy aby jakiś chory człowiek je niszczył, zamienił w piekło pełne lęku. Niech każdy dzień będzie radosnym świętem, pełnym miłości i wewnętrznego spokoju :)

,,,,,,,
18 comments on “Radosne pożegnanie
  1. Przykro czytać, że się z nami żegnasz, bo wszystkie Twoje posty były ciekawe, dobrze napisane i dające do myślenia. Jednak rozumiem, że chcesz pewne rozdziały swojego życia po prostu definitywnie zamknąć – co innego rozliczyć się z przeszłością, a co innego w niej boleśnie grzebać.
    Życzę Ci, aby Twojego szczęścia i radości już nic nie zmąciło. :-) I może powrócisz do blogosfery w innej odsłonie?… ;)

    • Dziękuję za ciepłe słowa. Powrócę, na pewno, taka jaka jestem teraz, radośniejsza, żyjąca teraźniejszością, a zanim wrócę to pozaglądam do ulubionych blogów, bo na pewien czas pochłonęły mnie wakacje, więc mam spore zaległości. Pozdrawiam serdecznie i do następnego spotkania :)

  2. Skończył się pewien etap w życiu. Nic nie trwa wiecznie i może dobrze. Trzeba trwać w następnym, cieszyć się i dawać radość innym. Życzę Ci Roberto wszystkiego, co dobre. Niech szczęście zostanie z Tobą ;)

  3. Cieszę się, że odnalazłaś swoje szczęśliwe miejsce na ziemi:) A za inne kobiety trzymam kciuki: aby miały odwagę zaryzykować, aby odszukać drogi do szczęśliwego życia.

  4. Każde doświadczenie, zwłaszcza przykre, pozostawia ślad. Pamiętnik można zamknąć, spalić, gorzej ze wspomnieniami, których nie sposób wymazać.
    Stąd prześladujący lęk, by nigdy się nie powtórzyło, by życie jakie teraz wiedziemy nie zostało zburzony złym wydarzeniem.
    A życie jest workiem rozmaitości. Nigdy tak naprawdę nie wiemy, co leży na dnie.
    Życzę Ci by nigdy nic nie zburzyło Twojej Krainy Szczęśliwości.

    Pozdrawiam Roberto :)

    • Dziękuję bardzo Luno, życzę Tobie, żeby w twoim worku rozmaitości były same ładne i kolorowe historie. Do zobaczenia na innym blogu :)

  5. Hej! Stanąć na twardym gruncie, to początek nowej drogi, czasu odbudowywania utraconego zaufania. To czas rozprawienia się ze strachem, który bardzo był w nas zakorzeniony. Przykrywałyśmy go wstydem.
    Pozbyłaś się wstydu, spaliłaś go wywlekając na światło dzienne. Odważna z Ciebie kobieta! Tak trzeba!
    Odkryłaś się do końca i uwolniłaś od strachu.
    Już się nie boisz, że wróci to co było, bo Ty sama się zmieniłaś! :) Nigdy byś już nikomu nie pozwoliła na takie zachowanie. Dlatego nie boisz się, że stare wróci. :) Nie wróci! Nigdy!
    Ja to wiem i Ty to wiesz! :)
    Jesteśmy szczęściarami! :) Udało nam się!
    Innym też może! :)
    A co my możemy?
    Dzielić się naszym szczęściem z innymi!!! :)
    Słowem, czynem, gestem, OBECNOŚCIĄ!!!
    Szczęśliwi ludzie zarażają innych, więc muszą z nimi po prostu BYĆ! Nawet nie trzeba za dużo mówić! Wystarczy się uśmiechać! :)
    Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie!!!

    • Dziękuję za Twoje słowa. Bardzo podoba mi się forma w jakiej piszesz (już to pisałam). Ostatnio zaniedbałam pisanie i czytanie, ponieważ jestem znowu w trakcie ogromnej rewolucji w moim życiu – kolejnej i chyba bardzo pozytywnej. Piszę „chyba” bo nigdy nie wiadomo, co los przyniesie, ale jestem niesamowice szczęśliwa i podekscytowana. Odezwę się w nowym blogu, z nowego miejsca. Pozdrawiam serdecznie :)

  6. nie można tkwić w przeszłości … cieszę się , że rozpoczęłaś nowy rozdział swojego życia . Dużo szczęścia i radości . I pamiętaj , że radością też się można dzielić . Ona dodaje sił słabszym :) Pozdrawiam :)

  7. Jeśli to radosne pożegnanie, to ja również się do niego dołączam :)
    Życzę Ci Kochana kolejnych, życiowych inspiracji do pisania, którymi mam nadzieję podzielisz się z nami :)
    Wszystkiego dobrego :)
    Pozdrawiam jak zwykle ciepło :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>