Posłuchaj mnie uważnie

- Mamo, chciałam opowiedzieć o naszej podróży i pokazać zdjęcia, zostawmy życie sąsiadów w spokoju – powiedziałam średnio miłym tonem do teściowej, która od godziny opowiadała o tym, co dzieje się w jej okolicy. Byłam opalona, wypoczęta i pełna energii po cudownej podróży do Włoch, którą odbyłam razem ze swoim mężem. W pierwszy wolny weekend po powrocie wybraliśmy się do Jego Mamy, której chcieliśmy wręczyć prezent i pokazać zdjęcia z Florencji. Ona jednak słowem nie zapytała o nasz wyjazd, o to, co u nas słychać tylko przeżywała sprawy ludzi mieszkających za płotem.

Byłam zaskoczona tym, że Ona nie pyta o nasze sprawy, o naszą podróż, ale mnie też Jej życie w domku letniskowym specjalnie nie interesowało. Przecież tesciowa jest tam zupełnie sama, otoczona starymi przyjaciółmi z sąsiednich domkow, więc nic dziwnego, że żyje ich sprawami. Ona opowiadała o swoim świecie, a ja byłam zdziwiona, że nie chce słuchać moich opowieści.

Uświadomiłam sobie, że niezwykle często tak właśnie wyglądają nasze spotkania z innymi ludźmi. Nie słuchamy, nie jesteśmy zainteresowani tym, co naprawdę u nich się dzieje a jedynie chcemy opowiedzieć o sobie.

Nie umiemy słuchać.

Nie słuchałam z uwagą opowieści mojego śp. Dziadka, a teraz wiele dałabym za to, żeby móc je odtworzyć.

Nie słuchałam tłumaczeń mojej Mamy, dlaczego chłopak, zza którego chcę wyjść nie będzie dobrym mężem ani ojcem. Może gdybym się zastanowiła nad Jej argumentami – moje życie potoczyło by się inaczej?

Nie słuchałam z uwagą moich dzieci, gdy opowiadały o swoich problemach, a przecież powinnam była każdemu z nich poświęcić więcej uwagi nie pouczając ale przede wszystkich słuchając.

Często gdy ktoś opowiada o sobie, zamiast słuchać uważnie i rozwijać temat – kieruję rozmowę na siebie słowami „a ja…”

Zdarza mi się jednak coraz częściej, że słucham uważnie, nie przerywam, nie zmieniam tematu i często zostaję zagadana, bez możliwości wypowiedzenia własnego zdania. Tak źle i tak niedobrze. Podobno uczymy się przez całe życie, na pewno mamy możliwość praktycznego uczenia się dialogu z drugim człowiekiem, jasnego wyrażania swoich uczuć i uważnego słuchania. To cenna lekcja, na której warto się skupić, ponieważ ułatwia dobre relacje z drugim człowiekiem. Lepiej jest też mówić mniej, ale z sensem niż dużo paplać.

Co mają na to wszystko powiedzieć przysłowiowe ”gaduły”?

,,,,,,,
10 comments on “Posłuchaj mnie uważnie
  1. Jakbym rozmawiała z moją mamą- słucha tylko do momentu, do którego chce- reszta jest dla niej tylko bełkotem. Tata potrafi powiedzieć nagle „okay, to do usłyszenia” i się rozłączyć, jeśli to o czym mówię mu nie pasuje.

    Sama też czasami nie wsłuchuję się w to, o czym mówią inni. Chociaż, zdązyłam zauważyć, że jeśli najpeirw wysłucham historii przyjaciółki, będę nią zainteresowana i z chęcią na ten temat porozmawiam- to po chwili ona sama zmienia temat to mój, pyta i okazuje zainteresowanie. Zastanawiam się czy ma to związek z poczuciem winy czy może z okazaniem wdzięczności, albo zwykłego zainteresowania.

    Niestety, nie z każdym da się tak postępować- są osoby, które zawsze będą mówiły tylko o sobie i wykorzystają każdą okazję wykorzystać, by zmienić temat na swój…

    • Twoja przyjaciółka zachowuje się czasami tak, jak ja. Opowiada o sobie, a później się „reflektuje” i słucha uważnie, po prostu stara się być dobrym rozmówcą. Moje starania wynikają z prawdziwego zainteresowania, a mówienie o sobie z przyzwyczajenia, które pięknie zwalczyłam. Pozdrowienia :)

  2. Ja jestem typem raczej słuchającym, małomównym. Obserwuję co ciekawego mówią inne osoby, a sama wypowiadam się w ilościach „minimalnych”;-) Ale nie wiem do końca czy jest to właściwa postawa. Może w towarzystwie uchodzę za odludka? Pozdrawiam

    • Osoby milczące zazwyczaj uchodzą za tajemnicze i interesujące, przynajmniej w moim mniemaniu. Gaduły pewnie Cię uwielbiają. Pozdrawiam serdecznie :)

  3. Hej! Ja myślę, że różnie z tym bywa. Wszystko zależy od powodu, z jakiego mówimy albo milczymy. Dobrze go sobie uświadomić.
    To chyba pierwszy krok do zmiany niemowy i gaduły w rozmówcę.
    Bo przecież chodzi o to, by ROZMAWIAĆ! :)
    Wszystkiego dobrego! :)

  4. Nie raz obserwowałam koleżanki gdy piłyśmy razem kawę. Jedna przekrzykiwała inną, każda miała coś do powiedzenia, ale rzadko chciały słuchać.
    Podobno kobieta musi się wygadać.
    Jeżeli człowiek szanuje swojego rozmówcę da mu szansę wypowiedzenia się i poczeka na swoją kolej. Czasem,żeby pomóc człowiekowi wystarczy umieć wysłuchać go.Poruszyłaś bardzo ważny temat. Pozdrawiam:)

    • Wystarczy wysłuchać – o to chodzi. Są takie sprawy, że wygadanie się pomaga, jak w gabinecie u psychologa. Pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>